Rozdział IV? >> wtorek, 12 lutego 2008 20:40:12
Ohayoo! Dzisiaj jest ten dzień, w którym daję kolejną notkę (krótka, ale szybsza x]) tak jak chcieliście XD Nie marudzić xP Kolejna będzie może w piątek? (Nie mam angola XD Muhahhaha) Albo w weekend ;) Chciałam jeszcze podziękować za komentarze, zwłaszcza ten od Mizumi :) Jak zobaczyłam ile napisałaś, to mi gałki oczne wyleciały XD Nigdy nie miałam tak wielkiego komentarza, bez kitu ;) Podziwiam cię za to, że takie duże komety piszesz (ja tak nie umiem - nalężę do pasożytniczych osób - czyt. nie daję nigdy komentarzów, a czytam mnówstwo blogów XD) Hieh i to na tyle ^^
####
Pff.. tylko tyle zdołał usłyszeć posiadacz sharingana, gdyż blond włosy chłopak wykrzywił usta w grymasie mając uraz za słowa wypowiedziane przez bruneta. Patrzał z przekąsem w stronę krukowłosego, badając każdy kawałek jego ciała. Powoli, dokładnie. Aż wreszcie trafił na czarne jak noc oczy. Niby obojętne, ale było w nich coś takiego... innego? Coś czego jeszcze nie gdy w nich nie widział? Coś, co pokazywało ból? A może żal? Dawni przyjaciele, odwieczni rywale, niespełnieni kochankowie ziemi. Mierzyli się teraz spojrzeniami, w których kryła się złość. Okrutna, dzika, nieludzka. Jasnowłosy zmrużył oczy, kiwając głowę to w prawo i lewo. Dobrze wiedział, kogo mu los postawił na drodze. Tylko... po co? Czemu akurat dopiero teraz? Już dawno porzucił myśl, że jeszcze kiedykolwiek będą przyjaciółmi, że kiedykolwiek będą się wspólnie sprzeczać, śmiać... już prawie zapomniał. Więc, dlaczego? Przegryzł jedynie wargę do krwi, sprawiając, że ciepła, metaliczna ciecz zagościła na jego ustach. Wciąż pamiętał tamte słowa, które jak cierń zraniły jego duszę. Czuł kłucie w klatce piersiowej. Mocne i silne, rozrywające go od środka. Przymknął raz jeszcze oczy, poczym oblizał cząstkę krwi, która spoczywała na jego wargach i ruszył mijając czarnowłosego jak gdyby nigdy nic. Nie miał ochoty na wspominki w przeciwieństwie do wybitnego i ostatniego członka z rodu Uchiha.
- Nawet się nie przywitasz? – Zapytał zimno, nie kwapiąc się nawet by spojrzeć na oddalającego się przyjaciela. Był zły na tego durnia, że tak go potraktował. Co on mu takiego zrobił? Okey... może i po części była to jego wina, że Uzumaki tak się zachowuje... Ale, chyba nie wziął sobie do serca słów, które kiedyś mu powiedział?
- A powiedź mi... – przystanął, przechylając głowę – z kim mam się przywitać? Nie widzę tu nikogo, kto byłby godny mojej uwagi. A poza tym – przerwał, doszukując się odpowiednich słów – Znamy się?
Nie... Zatkało go. Te słowa były jak ostrze, które przeszyło jego duszę. Ostre, lodowate, ciężkie ostrze, wykonane z najpotężniejszego metalu, aby mogło zadać najprzeraźliwszy ból, jaki nikomu jeszcze nie był dany, jakby... specjalnie dla niego. Nie spodziewał się takich słów od tej, jak mu się wydawało znanej osoby. Choć trudno w to uwierzyć, coś w nim tknęło. Ledwo pohamował się od złych emocji, które w nim buzowały; Zadrżał z lekka, odświeżając obojętny ton, który wydobył się z ust blond włosego.
- Masz rację, znamy się? – nie zostawał dłużny. Choć w duszy bił się za to, że musi być takim idiotą, który nigdy nie potrafi przyznać się do błędu.
- Właśnie... – Prychnął, przytakując głową – Tak jak Ci obiecałem, spełniam twoje marzenie, zostawiając Cię w spokoju. A poza tym, co z tobą? Ja się trzymam obietnicy w porównaniu do ciebie... No... Sasuke, czemu mnie nie zabijesz? Przecież obiecałeś. Coś się zmieniło?
Zgred-chan
Dodaj komentarz
6 komentarzy
|
sasunaru.mylog.pl :: wtorek, 12 lutego 2008 22:22:58 83.26.227.33
|
|
|
nie.. sasek nie zabije naruciaka bo karin bedzie płakać xD
a tak na serio to ciesze sie że notka sie pojawiła tak szybko.. może krótsza niż poprzednie.. ale niech takie bedą.. oby pojawiały się szybciej
pzd;)
|
|
Mizumi.mylog.pl :: środa, 13 lutego 2008 02:45:54 89.174.6.176
|
|
|
Oj tak to było coś... xDxD Notka krótka, ale szokująca i um... piękna xDxD Chciałabym zobaczyć Liska oblizującego sie z krwi ;P Boże dziewczyno zabiłaś mnie !! Sasuke zatkało ?? MNIE BARDZIEJ !! Naruto jak mogłeś, przecież ty go kochasz !! Sasuke co ty sobie do cholery wyobrażasz ?? "Tak jak Ci obiecałem, spełniam twoje marzenie, zostawiając Cię w spokoju. A poza tym, co z tobą? Ja się trzymam obietnicy w porównaniu do ciebie... No... Sasuke, czemu mnie nie zabijesz? Przecież obiecałeś. Coś się zmieniło?" Ty do niego takie coś powiedziałeś ?? O Matko... ! Naruto BAKA, jesteś prawie Hokage i wogóle, wogóle no... Jak mogłeś dac taką propozycje Saskowi ;PP Pokręciłam ale cóż to przez EMOCJE ;PP Ahh... Dziękuje ci ;PP Też czytam dużo blogów YAOI SasuNaru ;P I komentuje tylko 4 blogi ? Może 5 ;) A gdybyś pokomentowała pare blogow Yaoi (SasuNaru) to byś miała więcej komentarzy. Chyba że ci taka ilość wystarczy ;P Ja nie mam zamiaru przestawać go komentować ;PP ;** Czekam do piątku ;**
|
|
.mylog.pl :: czwartek, 14 lutego 2008 21:40:24 87.207.113.7
|
|
|
Anuś... To jest... piękne *smark, smark*
To ja się może z moim opowiadaniem schowam ^^' przy twoim dziele to aż wstyd je publikować xD.
|
|
crescent-sun.mylog.pl :: piątek, 15 lutego 2008 10:53:59 87.206.21.147
|
|
|
chlip
niespelnieni kochankowie
to bylo piekne
wez kurcze
oni nie moga sie tak minac
niech sie sasu na niego rzuci i go zgwalci tam na podlodze albo cos...
|
|
yozora :: niedziela, 17 lutego 2008 23:31:03 Adres ukryty
|
|
|
Ja pierdziu, no zróbże coś. I co dalej? CO d a l e j? Niech mnie..!
Sasek, weź się w garść 'opie i bierz się do roboty! Jazda, posuwać mi Naru-chana albo dać się posuwać. Migiem, migiem! Gwałtu, gwałtem, gwałcić się! >xD 8D
A przy świadkach! xDDD
|
|
mya :: poniedziałek, 18 lutego 2008 13:38:35 87.207.103.121
|
|
|
Uch, dlaczego tak krótko? Za jakie grzechy?
Przecież tak nie wolno! Ja właśnie wczuwałam się w scenę Naruto - Sasuke, właśnie wczuwałam się w Emowskiego Saska, już miałam ryczeć, a tutaj... tutaj koniec notki. No, poczułam się oszukana. Najnormalniej w świecie oszukana.
A wspominający Sasuke i obrażony Naruto to pewna nowość, przynajmniej dla mnie.
Zżera mnie ciekawość, co dalej, tak więc proszę... nie każ czekać długo ^^
Pozdrawiam,
Mya ^^
|