Rozdział V >> piątek, 22 lutego 2008 21:15:27
Ohayoo! Sorki, że notka taka krótka i że w ogóle dopiero teraz, ale dodam następną jeszcze jutro rano, albo dziś w nocy. Niestety w tygodniu (kiedy szkoła xP) nie będzie żadnej notki ;/ Przepraszam, ale teraz nam tyle nawalili! Po prostu klnąć pod nosem! Nawet.. chyba się nie wyrobię... na poniedziałek mam inwokację Mickiewicza na pamięć i kart. z wosu, na wtorek kart. z angola i spr z histy, środa spr. z WF-u Oo", czwartek dwu letni spr z histy i spr z chemi __X_x__ *śmierć na miejscu* No ale dobra. Notka beznadziejna, ale pisałam ją w dołku =;="

###

- Hah! – zaśmiał się cynicznie, ukazując na swojej twarzy kpiący uśmieszek. Tak, racja. Obiecał mu śmierć, choć w tej chwili było to... być może, nieaktualne? Chociaż? Nie... sam właściwie już nie wie, co chce. On, członek dawnego, najpotężniejszego klanu, w Konoha nie wiedział, co chce lub, co czuje? Potrząsnął głową, odganiając wspominki tamtego spotkania, w którym obiecał mu życie wieczne w innym świecie.
- Z czego się śmiejesz? – Burknął Uzumaki, przyglądając się uważnie brunetowi.
- Z ciebie... – Rzucił krótko, spoglądając na chłopaka ukradkiem.
- Jesteś chory – Blond włosy zmarszczył brwi w grymasie. - Tylko ciebie może to śmieszyć.
- Och... a ty dziecinny. Nadal chcesz mnie sprowadzić do wioski? Hah, rozwrzeszczany bachor, który potyka się o własne nogi, nadal chce mnie mieć u swojego boku? Nawet nie wiem jak ktoś taki może być Kage naszej wioski.
- Zamknij się.
- Oj, co się stało? Wkurzam cię? Ranię? Konoha upadnie przez takiego matoła.
- Spierdalaj odrzutku. Nie potrzebuję Cię do szczęścia! Nikt Cię nie potrzebuje. Rozumiesz? Wracaj do swojego chorego na umyśle braciszka, bo czy nie można nazwać takiej osoby chorej na umyśle skoro morduje całą rodzinę? Albo zostawił Cię, bo miał inną orientację, niż powinien mieć? A może rodzice go nie kochali?
- Odwal się! – warknął brunet, usłyszawszy słowa na temat zmarłej rodziny. – NIC O NICH NIE WIESZ! - Blondyn uderzył najwyraźniej w jego najczulszy punkt, jaki posiadał Uchiha. Cóż... nawet i taka osoba ma jakieś uczucia, chociażby takie minimalne.
- Sam zacząłeś. – Dociął Uzumaki – Ty też nic o mnie nie wiesz – dodał po chwili pod nosem, wychodząc podenerwowany z budki.
Czarnowłosy stał ze skwaszoną miną na środku budki. Choć słowa wypowiedziane przez blondyna były dotkliwe jakby ostry szpic wbijany w środek jego serca, to jednak. Zdawał sobię sprawę, że słowa te, były z całą pewnością zasłużone. Przez moment miał ochotę wybiec za nim i nawtykać mu jeszcze kilka zbędnych słów. Zbędnych, ponieważ nie miał zamiaru go ranić, ale pretekstem rozmowy doglądnąć parę punktów jego ciała.

***

- Naruto, co się stało? – Pytała przerażona, różowowłosa, która zobaczyła jak chłopak ze zdenerwowania się trzęsie. – Naruto – szepnęła, lecz chłopak wypuścił z trudem ciężkie powietrze ciążące w jego klatce piersiowej i zwrócił swój wzrok, na Saia.
- Przestań – syknął do czarnowłosego, który spojrzał na niego pytająco, nie wiedząc, o co dokładnie chodzi. – drażnisz mnie tym uśmiechem.
- Masz coś do niego? Ja się nie czepiam twojego penisa – uśmiechnął się głupkowato – choć pozostawia dużo do życzenia.
- Przegiąłeś – wycedził przez zęby Uzumaki, który chwycił bruneta za kołnierz od koszuli – Nie mam dzisiaj nastroju na żarty – Chłopak rozszerzył oczy. Chyba pierwszy raz zobaczył tak kipiącego ze złości jasnowłosego. Trzymał go jeszcze przez chwilę, póki nie poczuł cudzej ręki na swoim ramieniu.
- Naruto, nie warto na niego się... – Zaczęła Haruno, lecz przerwał jej jakiś znajomy męski głos.
- Uzumaki brak Ci jakiejkolwiek kultury. Nie dokończyliśmy rozmowy. – Uśmiechnął się cynicznie Uchiha, na którego widok blondyn wykrzywił usta w grymasie. Nic nie odpowiedział. Nie musiał.

Zgred-chan

Dodaj komentarz



3 komentarzy

Mizumi Mizumi.mylog.pl :: piątek, 22 lutego 2008 22:29:46
89.174.6.176

No nareszcie nocia xDxD Umm... No to rzeczywiście ci sie nie dziwie :( Ehh... Głupia szkoła ;P No... A co do notki to *szok*, *śmierć na miejscu* Umm... Słowa Sasuke i Naruto mnie dobiły... Naprawde... :) I to nieprawda, że Naruto będzie złym Kage ;P I ciesze sie że Naru-chan tak mu dogryzł... ;P Tylko szkoda mi sie jego zrobiło jak Naru-chan mówił o jego rodzinie... :( Jestem ciekawa jak Sasuke sie teraz odegra ;P Aaa... Yyyy... O co chodzi z Łasicą ?? O co chodzi z jego orientacją ? Naruto wie że Itachi jest gejem xDxD Czy może Itachi mu coś tam kiedyś zrobił ?? *błysk w oku* xD Haha.. A Sai z tymi gadkami o penisach mnie dobija doszczętnie... Za każdy razem jak czytam, oglądam Naruto i jest w nim Sai mówiący o penisie liska wybucham śmiechem ;P  No to czekam na c.d :)

sasunaru sasunaru.mylog.pl :: sobota, 23 lutego 2008 16:01:02
83.26.214.213

yeah! Tak, tak, tak.. Sasek do niego wrócił^^ Chce z nim pogadać. Super, super, super.. oni sie kochają^^ I szybciej poprosze następną nocie;P I współczuje spr. ja na szczeście aż tak nie mam^^

:: sobota, 23 lutego 2008 17:47:38
Adres ukryty

hłe hłe ;]. No i co Anuś. Ślicznie, ślicznie. Wciągnęłaś mnie w to opowiadanie, i co masz na swoje wytłumaczenie? xD. Uzależniłaś mnie T^T. Tu Ewka jakbyś nie wiedziała kim jestem. Szybko dawaj nową nocię. Ja czekam i ciągle mi mało xD ;DD. Naruciak jest taki stanowczy *__*, a nasza Ucipa spokorniała. Ciekawe, ciekawe. +fav ;* 3 maj się i wychodź z tego dołka ;]





Przybyło tu fanów.






Zboczuchy <3


Organizacje


Archiwum





Szablon zrobiła Shayla tylko dla mojego Zgreda. Rusz, a z pewnością twoja głowa, zawiśnie na płocie przed moim domem.