Rozdział XIV "Wykorzystanie" >> czwartek, 2 kwietnia 2009 19:18:26
Ohayoo!Em... ano... mam nową notkę do starego opowiadania ^^"?
Nie jestem z niej dumna, bo jest napisana tak na odwal... prawie bez żadnych opisów... ale dodaje ją ;]. Dziękuję wuwusiek za komentarza ^^. Postaram też Ci coś skomentwać jutrzejszego dnia :D. Eh... no i... zapraszam na bloga: www.milosc-jak-pozytywka-sasunaru.blog.onet.pl
może też tam sie przeniosę na stałe? xp
~~!~~
Konohamaru doczekał się swojej „wymarzonej” kary. Kara jak kara. Brutalna? Może… niezapomniana? Na pewno. Sasuke wraz z Naruto potraktowali młodego dość surowo. Miesięczne sprzątanie śmieci oraz czyszczenie publicznych toalet w wiosce Taki-gakure, a także usługiwanie dwóm młodzieńcom oraz Sakurze, która uwielbiała dręczyć młodego chłopaka. Młodzieniec odgrażał się, że mimo wszystko opowie to, co widział, i że on będzie uważany za bohatera. Jednak, chyba zapomniał do kogo mówi, a gdy zorientowawszy się, co powiedział, było już za późno. Wisiał w powietrzu, trzymany za spodnie przez blond włosego chłopaka, który trzymał rękę pod strumieniem zimnej wody.
- Za każde dodatkowe słowo, zabieram ci misję rangi C i daję misję rangi D – uśmiechnął się triumfalnie ze swojego pomysłu.
- Jesteś okropny! – jęknął chłopak, niebezpiecznie machając kończynami ciała.
- Już możesz się pożegnać z dwoma misjami rangi C – blask równych, białych zębów uraczył genina i starszego chłopaka, który musiał przyznać, że Naruto wiedział, jak podejść nieznośnego malca. „Taa, w końcu też kiedyś taki był”. Kpiący uśmiech uraczył twarz czarnowłosego, który po chwili spojrzał wyczekująco na blondyna.
- A ty co? Marsz mi do łóżka! – rozkazał, puszczając z hukiem malca na podłogę i wskazując palcem w stronę drzwi od szpitalnej Sali Sasuke.
Brunet spuścił wzrok na podłogę, a jego uśmiech nagle znikł.
- Co to za mina? – zdumiony wyraz blondyna ukazał jakby troskę – Mam cię zaprowadzić do łóżka, czy jak? – zapytał, marszcząc brwi.
Wtem Uchiha spojrzał na Uzumakiego z błyskiem w oczach.
- Co?! O niee…. ZAPOMNIJ! – naburmuszył się, machając ręką – Cholerny z ciebie manipulator! – stwierdził.
- Naruto…. – miękki głos zabrzmiał w jego uszach.
- Nie zachowuj się jakbyś był w rui – rzucił, wykrzywiając minę – nie wiedziałem, że alkohol tak na ciebie działa.
- On już dawno nie działa, to co innego – uśmiechnął się lubieżnie – to afrodyzjak – podszedł do zażenowanego Uzumakiego. Spojrzał na te piękne, błękitne tęczówki z triumfem.
- afro… co? Szefie, co to jest? – dobiegł ich zdziwiony głos z podłogi.
- Rano spytasz się Kakashiego, on ci wytłumaczy co i jak, może nawet oprze to, na przykładach z życia. – z trudem trzymał nerwy na wodzy – Konohamaru, już mi do łóżka. Pewnie się o ciebie martwią, a ty od rana zaczynasz ważną misję – ponaglił wnuczka trzeciego Hokage.
- Aleeee….
- Żadnych ale! Muszę pogadać z tym zboczeńcem – warknął w stronę smolistych tęczówek.
Genin posłusznie skinął głową, udając się ku wyjściu. Już dawno nie widział Uzumakiego w takim stanie, a jak już, to wolał zniknąć z zasięgu jego wzroku gdyż młody Hokage był nieobliczalny, wręcz okrutny, co zresztą zdążył już zasmakować na własnej skórze.
- Nareszcie sami – zuchwały uśmieszek zagościł na bladej twarzy bruneta, który oblizywał koniuszkiem języka swoje wargi. I znów ten błysk w oczach – to na czym my to skończyliśmy? – podszedł jeszcze bliżej do blondyna tak, że ich czoła omal się nie stykały. Objął talię niebieskookiego i przyciągnął go do swojej klatki.
„I co teraz? Mam go zabić? Walnąć? Wykorzystać, udusić?” – rozmyślał blond włosy, który po krótkiej chwili wpadł na genialny pomysł - Wykorzystać. „Hehe, odechce Ci się Uchiha”.
Ostatni raz pozwolił się pocałować w obojczyk przez wyższego chłopaka.
- No Uzumaki…. Boisz się mnie? – zaśmiał się.
- Ciebie? Jęczącej baby? – prychnął oburzony.
- Wcale nie jęczę jak baba, poza tym… - nie dokończył, gdyż jego „przyjaciel” z groźnym wzrokiem przyparł go do ściany.
- Poza tym? – uśmiechnął się wyzywająco, spoglądając w czarne jak noc oczy.
- Poza tym, to ja mam kontrolę – dokończył spokojnie.
- Serio? A ja myślałem, że to teraz ty jesteś w dołku. – powolnie zaczął muskać jego zimny obojczyk, który wystawał z luźnego, białego kimona. Zassał się w jego rozgrzaną szyję, zostawiając czerwoną malinkę. Taką dużą, owalną, koło karku. Rękoma gładził jego wyrzeźbiony od ciężkich treningów brzuch, kierując ręce na jędrne pośladki partnera, żeby wbić się paznokciami w tylną część ciała, i z brutalnością zasmakować jego czekoladowych usta, gdyż taki miały smak. Gorzka czekolada. Na pozór smakowita, nie wyróżniająca się. A jednak… gdy się jej zasmakowało była inna. Tak jak człowiek. Nigdy nie ocenia się ludzi tylko i wyłącznie po wyglądzie. Bo wygląd, tak jak gorzka czekolada może być mylny. Ale go to nie odstraszało. Nadal całował go drapieżnie, z nachalnością, podgryzając mu wargi, równocześnie ssając.
- Co tak drapieżnie, Uzumaki? – wyrwał się na krótko czarnowłosy, a jego szybki, gorący oddech, drażnił szyję jasnowłosego.
- Przymknij się.
Gwałtownie wepchnął Uchihę do szpitalnego pokoju, tak aby nikt ich nie zauważył. Popchnął go na zaścielone łóżko, które pachniało lawendą i z zwycięskim uśmieszkiem, usiadł na nim okrakiem.
- Teraz się przekonamy, czy jęczysz jak baba
Zgred-chan
Dodaj komentarz
2 komentarzy
|
wuwusiek.mylog.pl :: czwartek, 2 kwietnia 2009 22:37:06 87.199.35.105
|
|
|
Gorąco... gorąco! Leci mi krew... krew z nosa!
Dobra, spokojnie, muszę się uspokoić ;D
Sceny Naruto - Konohamaru zawsze będą mnie rozbrajać. Bardzo fajnie, że Sasuke jest taki pewny swojej dominacji, a tu proszę... Naruto bierze go za chabety i bum na łóżko. i to 'jęczenie jak baba' - świetny tekst.
Ciekawa jestem tego czy Uchiha jęczy jak baba...
No i oczywiście musiałaś skończyć w takim momencie. Chcesz mnie zamordować, żebym na zawał padła. No dobra... pisz szybko :P
|
|
Sasame.mylog.pl :: sobota, 4 kwietnia 2009 23:10:01 88.156.118.35
|
|
|
No i powracasz...Cieszę się już z samego faktu, a to że masz dla nas notkę...Dobra! Jestem zachwycona! Następna nocia chyba szybciej niż ostatnia, co? No to proszę mnie powiadomić...jeśli możesz.
Swoją drogą założyłam nowego bloga i na nim pierwsza nocia tak więc na http://what-have-you-done-now-naruto.blog.onet.pl/ pojawiła się PIERWSZA notka
zapraszam Sasame ;*
|